Polski English Français
Kongres Kobiet
Kongres Kobiet

  

Loading

AKTYWNOŚĆ, PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ, NIEZALEŻNOŚĆ - relacja z sesj iIV Kongresu Kobiet

Dodano: 14 września 2012

Aktywność, przedsiębiorczość i niezależność przywodzą na myśl biznes i duże ośrodki miejskie. Kongres Kobiet dowodzi, że to znacznie więcej niż biznes i nie rzadziej niż w ciasnych aglomeracjach zdarza się na wsiach i w miasteczkach. Aktywność jest m.in. w samorządach, jest też powszechnym bodźcem do powoływania spółdzielni socjalnych. Przedsiębiorczość jest motorem samozatrudnienia (ponad 1 mln osób z 3 mln polskich przedsiębiorców to kobiety), ale także inicjowania projektów edukacyjnych w małej wiejskiej bibliotece. Niezależność ekonomiczna natomiast, jest ich długofalową konsekwencją i oznacza wolność. Bo, jak powtarza Solange Olszewska: wszędzie można coś osiągnąć. 

 
Do dyskusji o sile oddolnej inicjatywy, którą sterują kobiety w firmach, dużych ośrodkach miejskich i w regionach, dziennikarka Olga Kozierowska zaprosiła: Agnieszkę Graff, kulturoznawczynię, publicystkę i aktywistkę związaną z Ośrodkiem Studiów Amerykańskich oraz programem Gender Studies Uniwersytetu Warszawskiego; Krystynę Boczkowską, Prezeskę Zarządu firmy Robert Bosch; Celinę Górską, Dyrektorkę Powiatowego Urzędu Pracy w Olecku; Bogumiłę Ulanowską, założycielkę i właścicielkę firmy Omni Modo; Solange Olszewską, Prezeskę Zarządu firmy Solaris Bus & Coach; Joannę Muchę, Ministrę Sportu i Turystyki, Jolantę Fedak, Wiceprezeskę Naczelnego Komitetu Wykonawczego PSL, byłą Ministrę Pracy i Polityki Społecznej oraz Wandę Nowicką, Wicemarszałkini Sejmu VII kadencji, wieloletnią działaczkę na rzecz praw kobiet i praw człowieka.
 
KOBIETA GŁOWĄ, MĘŻCZYZNA SZYJĄ 
 
W pierwszym wystąpieniu Agnieszka Graff zwróciła uwagę społeczności Kongresu Kobiet, na ryzyko, jakie niesie ze sobą słowo „przedsiębiorczość”. Zaapelowała o definiowanie aktywności, przedsiębiorczości i niezależności w kategoriach pozarynkowych. – Zajmujemy pierwsze miejsce w Europie ze względu na umowy śmieciowe, trzecie pod względem niedożywienia dzieci, a ostatnie miejsce pod względem opieki instytucjonalnej dla małych dzieci, podobnie pod względem opieki nad osobami starszymi i niezależnymi – przywołała wyniki badań. Przypomniała, że to państwo polskie, wycofując się ze swoich zobowiązań w okresie transformacji rynkowej, zrzuciło odpowiedzialność na infrastrukturę okołorodzinną na barki kobiet. Na margines zostały też zepchnięte kultura i edukacja. W tych niedowartościowanych przez rynek branżach pracują głównie kobiety. 
 
 
Według Agnieszki Graff „przedsiębiorczość”, czyli ciężka „męska” praca, nie wystarczy, żeby zmienić sytuację. Graff pytała o to, w jakich warunkach żyją kobiety? z jakimi problemami borykają się na co dzień? – Kongres Kobiet to ruch społeczny kobiet aktywnych, nie doroczne święto kobiet-przedsiębiorców. A równość to więcej i coś innego niż równy kawałek tortu – podsumowała. 
 
Solange Olszewska na wstępie zaapelowała do kobiet o inicjatywę w podejmowaniu decyzji, w miejsce czekania na inicjatywę rządu, chociażby na początek w zakresie otwierania przyzakładowych przedszkoli. Niezależność to dla niej nie tylko równe obowiązki, ale przede wszystkim równe prawa. 
– Niezależność oznacza dla mnie wolność. Mówi się: z niewolnika nigdy nie będziesz miał pracownika. Poczucie wolności to niekoniecznie swawolność i bezkarność, ale to szansa na to, żeby móc podjąć inny wybór – mówiła, odnosząc się szczególnie do przypadku niezależności ekonomicznej.
Słyszymy: za każdym mężczyzną sukcesu stoi kobieta sukcesu; mężczyzna jest głową, kobieta szyją. Według Solange Olszewskiej pod presją tych patriarchalnych mądrości ludowych, kobieta czuję się przeznaczona do „wspierania”. – Świat, w którym żyjemy, rządzony przez mężczyzn, nie jest przyjazny dla kobiet. Musimy zrobić wszystko, żeby to zmienić. Bo może być tylko lepszy – podsumowała.
 
SŁABA OGLĄDALNOŚĆ I SŁABE KOALICJE
 
 – Kobiety mają słabą oglądalność – zaczęła kontrowersyjnie swoje wystąpienie Krystyna Boczkowska. Przywołała własne wnioski dotyczące sytuacji społecznej kobiet w kontekście ostatnich komentarzy wokół paraolimpiady. Owszem, polscy paraolimpijczycy święcili niezwykłe triumfy. Dlaczego zatem nikt nie wykupił prawa do transmisji imprezy? Bo miałaby słabą oglądalność. 
Prezes Boczkowska podzieliła polską przedsiębiorczość na dwa główne obszary, w których kobiety są różnie traktowane. Pierwszy to świat biznesu: małe i średnie przedsiębiorstwa to miejsce, gdzie kobiety są czynnymi aktorami, tworzą miejsca pracy i korporacje – tam kobieta musi zawsze być lepsza od sumy panów, którzy z nią pracują. Drugi świat, to świat polityki, który – w porównaniu z nastawieniem biznesu do kwestii kobiecych – zachowuje się nieracjonalnie, rezygnując z korzyści, które potrafi docenić biznes.
 
 
Olga Kozierowska przywołała w tym momencie francuskie badania, które dowodzą, że dzieci wychowane przez niezależne matki osiągają w życiu więcej. – Spełniona mama jest mniej nerwowa i potrafi zbudować autorytet – uważa Boczkowska. – Nieszczęśliwa mama nigdy nie wychowa szczęśliwych dzieci, a nieaktywna matka nie wychowa dzieci, które będą się angażowały – dodała Joanna Mucha. 
 
Joanna Mucha uważa też, że w polityce nie można odżegnywać się od kobiecości. – Nigdy nie zgodzę się, że reakcja w postaci kilku łez jest gorsza od agresji. Kobiety mają cechy, które w polityce, bynajmniej nie w politykierstwie, są kluczowe – mówiła. Z jej obserwacji wynika, że mężczyźni w polityce tworzą pewne relacje, które łączą ich w rywalizujące ze sobą grupy – to skupia politykę do wewnątrz. Kobiety nie tworzą takich grup, więc siła ich oddziaływania jest mniejsza, za to uwaga bardziej skupiona na racjonalnym działaniu. Pytanie brzmi: działać po męsku i mieć większy wpływ, czy robić swoje i wierzyć w to, że sama się „obrobi”? – Nie ma w nas ani umiejętności, ani chęci żeby tworzyć takie koalicje. Być może nad tym powinnyśmy popracować – zakończyła minister Mucha.
 
I ZNOWU TE ŻŁOBKI
 
– Możemy dzisiaj nosić spodnie, możemy studiować, możemy głosować, możemy pracować. Owszem, jako „mężczyźni” nie jesteśmy wcale dyskryminowane – nawiązała do wypowiedzi minister Muchy Jolanta Fedak.  – Co więcej, jesteśmy na takim etapie emancypacji, że mamy obowiązek pracować do 67. roku życia, ale nie mamy żadnego wsparcia w obowiązkach rodzinnych – dodała. 
Przywołała postać kobiet pracujących na dwóch etatach, które po powrocie do domu oddają się z nie mniejszym zaangażowaniem obowiązkom domowym, oczekując, co najwyżej, „wsparcia” od swojego partnera. – Nasza kobieca rewolucja ma zbyt delikatny różowy kolor. Nie uda się uzyskać równouprawnienia, jeśli zatrzymamy się w sferze dyskusji. Rozmawiajmy, ale za tym wszystkim muszą iść realne środki – minister Fedak nawiązała do odwiecznego społecznego zapotrzebowania na żłobki. Według niej rozwiązanie problemów kobiet, które pracują na dwóch etatach, nie jest samo prawo do aborcji czy do refundacji in vitro. Ale legislacyjnie uwarunkowana pomoc partnerska i instytucjonalna przy wychowywaniu dzieci oraz ubezpieczenie zdrowotne za okres wychowawczy, na które musi się znaleźć miejsce w drugiej części ustawy żłobkowej.
 
– Instytucjonalne formy opieki na dziećmi w regionach są konieczne, i muszą być finansowane przez państwo – Celina Górska zgodziła się, że kwestia żłobków musi przejść ze sfery deklaratywności do sfery dostępności. Żeby program rozwoju obszarów wiejskich w zakresie działań oddolnych mógł działać w zakresie prefinansowania, ktoś musi najpierw nauczyć kobiety, jak być dyrektorem finansowym własnego projektu. – Wszyscy zachwycają się kwitnącą działalnością kobiet w regionach, ale nikt nie pyta o narzędzia, których im brakuje. Regiony potrzebują rozwiązań systemowych, w obszarze edukacji i wyrównywania szans oraz instytucjonalnego wsparcia każdej aktywności – zaapelowała Górska. 
 
Bogumiła Ulanowska jest właścicielką firmy, w której 75 proc. pracowników stanowią dziewczyny, średnia wieku to 42 lata, a średnia zatrudnienia to 10 lat. – Sprzedawałam butelki, zdarzyły się też malowane witraże na zakopiańskich Krupówkach. Zawsze miałam pieniądze, choć nigdy od nikogo ich nie dostałam. Przedsiębiorca to nie tylko kobieta, która prowadzi biznes. Przedsiębiorczość to jest zaradność – Bogumiła Ulanowska została nagrodzona gromkimi brawami. Tymczasem w Nowej Soli, skąd pochodzi, panuje 23 proc. bezrobocie, a ponad 75 proc. bezrobotnych stanowią kobiety, głównie młode matki. Bezrobotna młoda matka nie może zapisać dziecka do przedszkola, bo potrzebne jej do tego zaświadczenie o zatrudnieniu. Nie może więc znaleźć pracy, bo nie ma z kim zostawić dziecka. Jeśli już znajdzie pracę, dziecko trafia do babci, która, choć nierzadko w sile wieku, opuszcza zasób siły roboczej. – Wszystko jedno gdzie jesteśmy. Patrzmy na te kamienie, które leżą pod nogami, a góry się same przesuną – podsumowała swoje doświadczenia Ulanowska.
 
 
Na pewno każdy przedsiębiorca jest osobą przedsiębiorczą. Jednak nie każda osoba przedsiębiorcza jest przedsiębiorcą. Na zakończenie Wanda Nowicka mówiła o znaczeniu przedsiębiorczości. Przywołała społeczne rozumienie przedsiębiorczości zależne od płci przedsiębiorcy: mężczyzna-przedsiębiorca to w społecznym rozumieniu nierzadko kombinator, postać kobiety-przedsiębiorcy jest znowu zbyt często mitologizowana. – Zachłysnęliśmy się modą na kobiecą przedsiębiorczość. Państwo zauważyło, że kobiety sobie świetnie radzą, i uznało, że może się wycofać – mówiła. Przedsiębiorczość według Wandy Nowickiej ma wiele twarzy. Przejawia się we własnych firmach, w pracy na etacie, w aktywizmie społecznym, w działalności politycznej i we władzach samorządowych.
 
Celem dyskusji było „odczarowanie” słowo przedsiębiorczość. Panie zgodziły się co do tego, że przedsiębiorczość to możliwość tworzenia rzeczywistości, ale oznacza też większe obciążenie i odpowiedzialność za sukces, który udało się osiągnąć. Z tego też powodu Kongres Kobiet powołał Sieć Przedsiębiorczości, czyli sto kobiet, Ambasadorek Przedsiębiorczości, które już za chwilę będą dzielić się swoimi doświadczeniami w ramach brania pełnej odpowiedzialności za swój sukces.
 
Tekst: Beata Styrc, Biuro Prasowe Kongresu Kobiet
Zdjęcia: Basia Pawlik, Biuro Prasowe Kongresu Kobiet