Polski English Français
Kongres Kobiet
Kongres Kobiet

  

Mocne TAK dla Konwencji o przemocy

Dodano: 6 lipca 2012

 

MOCNE TAK DLA KONWENCJI O PRZEMOCY


 

Z ust Premiera Dolalda Tuska padła ważna deklaracja. Polska w ciągu trzech tygodni ratyfikuje Konwencję Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet. Jeśli tak się nie stanie, kobiety z całej Polski ruszą pod Sejm.

 

4 lipca 2012 r. Kongres Kobiet zorganizował konferencję prasową poświęconą ratyfikacji przez Polskę Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet. W konferencji wzięły udział: prof. Magdalena Środa, Ministra Edukacji i Sportu w Gabinecie Cieni Kongresu Kobiet, Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, Pełnomocniczka Rządu ds. Równego Traktowania, Joanna Piotrowska, szefowa Fundacji Feminoteka. Spotkanie poprowadziła Dorota Warakomska, rzeczniczka Kongresu Kobiet.

 

REZULTATY WIZYTY U PREMIERA

 

W przeddzień konferencji Gabinet Cieni Kongresu Kobiet spotkał się z Premierem Donaldem Tuskiem – jednym z tematów spotkania była Konwencja dotycząca przemocy wobec kobiet. Premier zadeklarował, że w ciągu trzech tygodni Polska podpisze Konwencję.

 

Jesteśmy bardzo zadowolone, spotkałyśmy się z bardzo pozytywnym odzewem ze strony premiera. Cieszymy się, że zakończy się ten spór ideologiczny wokół Konwencji i Polska podpisze ten dokument – cieszyła się prof. Magdalena Środa. Jednocześnie jednak wyraziła swój żal, że dyskusja nad tym faktem trwała tak długo, określając ją wręcz jako kompromitację rządu. W tej kompromitacji – podkreśliła – udział miał minister Gowin, generał wojen tej kadencji, wcześniej prowadzący batalię przy dyskutowaniu konwencji bioetycznej. Podkreślając pozytywną rolę Pełnomocniczki rządu dla działań w tej sprawie, prof. Środa zadeklarowała ciągłą obserwację aktywności ministra Gowina, w tym też przekazanie mu listu poparcia dla Konwencji. Zadeklarowała jednak wstrzymanie protestu Kongresu pod Ministerstwem Sprawiedliwości.

 

KONWENCJA TO PODSTAWA SPRAWNEGO PAŃSTWA

 

Ministra Kozłowska-Rajewicz podkreśliła, że podpisanie przez Polskę Konwencji traktować należy jako wyrażenie woli. Ta konwencja – mówiła – jest standardem zapobiegania przemocy, dokumentem wyjątkowym, bo wskazującym na to, że to kobiety są przede wszystkim jej ofiarami. Aktów antyprzemocowych jest w Europie kilka – jednak państwo, które ratyfikuje właśnie tę konwencję powinno w swojej polityce uwzględniać w szczególności kobiecy aspekt przemocy.

 

Pełnomocniczka akcentowała szczególnie ważne zapisy konwencji, takie jak całodobowa infolinia dla ofiar przemocy, zagwarantowane dla nich miejsca w schroniskach, urzędowe wsparcie przez państwo, szkolenia dla  potencjalnych ofiar, ale też dla tych, których to nie dotyczy. Istotne jest założenie ścigania gwałtu z urzędu, jak również nakaz izolacji sprawcy od ofiary. Konwencja zabrania również niektórych, sankcjonowanych przez tradycję i obyczaj procederów, takich jak obrzezanie kobiet, sankcjonowanie gwałtu w małżeństwie, jak również sterylizację.

 

Obecnie 21 państw podpisało konwencję, ostatnio 8 czerwca br. uczyniły to Wielka Brytania i Malta – jedno z najbardziej konserwatywnych państw Europy. Pierwsza ratyfikacja miała miejsce w Turcji. Jest także bardzo długa lista państw, które do podpisania konwencji się szykują. Ministra podkreśliła, że prace nad Konwencją Rady Europy prowadzone były przy współpracy reprezentantów i reprezentantek wszystkich europejskich państw, w tym także polskich specjalistów i specjalistek z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.

 

STEREOTYPY NA TEMAT PRZEMOCY

 

Joanna Piotrowska zwróciła uwagę na szczególną sytuację prawną w Polsce, gdzie istnieje opór przed ratyfikacją konwencji, którego głównym argumentem jest fakt istnienia ustawy o przeciwdziałaniu pomocy w rodzinie. Ten akt prawny nie jest jednak w pełni realizowany – przeszkadza tutaj przede wszystkim nieświadomość społeczna: brak wiedzy w sądach, silne stereotypy i mity na temat ofiar przemocy. W skutek tego to na kobiety jest przerzucana wina, zwłaszcza w przypadku gwałtu.

 

Sądy i policja – relacjonowała Piotrowska – nie chcą wdrażać procedur antyprzemocowych. Od 2005 roku rząd nie podejmował żadnych działań uświadamiających, że przemoc ma płeć. Konwencja RE ma zapisy o przeciwdziałaniu przemocy, włącznie z założeniem edukacji od najmłodszych lat dla obu płci.

 

Agnieszka Kozłowska-Rajewicz zaoponowała w kwestii braku akcji rządu w sprawach przemocowych. Przypomniała, że w ostatnich latach znowelizowano ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, dodając przepis, ze to sprawca przemocy, a nie ofiara opuszcza mieszkanie. Zastrzegła jednak, że zdaje sobie sprawę z trudności w egzekwowaniu tego przepisu. Mówiła również o zapisie o stalkingu który jest coraz częściej stosowany, podobnie jak nowe zapisy dotyczące przestępstw internetowych. Ministra opisała starania związane z negocjacjami programu o wartości 3 ml. Euro dotyczącego działań antyprzemocowych – m.in. szkoleń zw. Z ochroną ofiar przemocy. Jednym z jego założeń jest włączenia mężczyzn w kampanie antyprzemocowe.

 

IV KONGRES KOBIET

 

Dorota Warakomska podkreśliła spójność tegorocznych haseł Kongresu Kobiet (Aktywność, Przedsiębiorczość, Niezależność) z kwestią przemocy – przeciwstawić się jej potrafią tylko kobiety niezależne. Aktywność kobiet – mówiła – może zmienić oblicze całej Polski.

 

Warakomska poinformowała o tym, że w trakcie rozmów Gabinetu Cieni poruszany był wątek parytetu i kwot w biznesie i spółkach publicznych. Magdalena Środa podkreśliła, że premier popiera te założenia, jak również założenia zmieniające system wyborczy na system równościowy. W nowej kadencji spółek minister Budzanowski ma włączyć zapis o obecności 30% kobiet w radach nadzorczych.

 

SYGNAŁ OSTRZEGAWCZY

 

Po konferencji odbył się mały happening – sygnał ostrzegawczy dla ministra Gowina. Uczestnicy i uczestniczki tłumnie udali się na Plac na Rozdrożu aby puścić w kierunku Ministerstwa Sprawiedliwości kilkaset czarnych balonów, symbolizujących przemoc wobec kobiet. Wszyscy wystąpili w czarnych okularach, takich, pod którymi kobiety – ofiary przemocy – kryją swoje obrażenia.

 

Jeśli Polska, jak zapowiada Premier, w ciągu trzech tygodni nie podpisze Konwencji, jesteśmy gotowe wznowić nasz protest – podkreśliła prof. Środa. Organizacje pozarządowe z całej Polski już się do tego przygotowują, dodała.