Polski English Français
Kongres Kobiet
Kongres Kobiet

  

Oświadczenie Gabinetu Cieni Kongresu Kobiet

Dodano: 8 marca 2019

 

Oświadczenie Gabinetu Cieni Kongresu Kobiet 8 marca 2019 r.:

 

Demokracja stanowi instytucjonalną i prawną przestrzeń dla wolności i równości obywateli/obywatelek. Dziś przestrzeń ta traci swoje instytucje, prawo jest łamane, wolność ograniczana, a równość – odrzucana. Kongres Kobiet alarmuje! Obecny rząd nie przestrzega standardów równego traktowania, przeciwnie – dewastuje je. Rosną różnice między prawami, szansami i możliwościami kobiet i mężczyzn na niekorzyść kobiet, widoczne jest to zarówno w edukacji, na rynku pracy, w dziedzinie praw reprodukcyjnych i zdrowotnych, w życiu publicznym, w kwestiach osobistego bezpieczeństwa i osobistej wolności. Rząd zlikwidował instytucje korygujące nierówności lub uczynił je fikcyjnymi. „Konwencja o przeciwdziałaniu i zapobieganiu przemocy nie jest stosowana”. Polska po 30 latach niepodległości dryfuje obok Europy, jej separatyzm wzmacniany jest populizmem i ochranianym przez rząd nacjonalizmem. Długoterminowe prognozy dla gospodarki są negatywne, rząd natomiast zwiększa skalę „wyborczego rozdawnictwa”. Kultura i media są centralizowane i upartyjniane, media publiczne sieją propagandę. Jedyną widoczną konsekwencją „reformy edukacji” jest chaos w szkolnictwie (Kongres Kobiet wspiera strajk nauczycieli). W rolnictwie wzmacniane są postawy pasywne i roszczeniowe, nic nie wskazuje na to, by gospodarstwa mimo europejskich dopłat weszły na drogę rynkową. Rządzący nie myślą poważnie o zmianie paradygmatu energetycznego i ochronie zasobów naturalnych.   

 

Premierka Danuta Hübner:

30 lat temu do Polski powróciła wolność i demokracja. 15 lat temu Polki i Polacy zdecydowali o tym, że chcą współtworzyć przyszłość zjednoczonej Europy, opartej na tych samych wartościach, które doprowadziły nas do zwycięstwa w 1989 r.
Teraz stoimy przed realnym niebezpieczeństwem, że wartości te zostaną utracone. Nie chcemy być ostatnim pokoleniem polskiej wolności. Nie chcemy też, by Europa, pod naciskiem sił populistycznych, rozpadła się, przygotowując grunt pod kolejną europejską katastrofę. Te dwie, które Europę dotknęły: w 1914 i w 1939 r., powinny być dla nas ostrzeżeniem przed niebezpiecznym igraniem z nacjonalistycznymi emocjami na naszym, tak ciężko historycznie poranionym i tak trudno pozszywanym kontynencie.

Nikt, żadna siła polityczna nie ma prawa odbierać nam naszej dumy z tego, że jesteśmy Europejkami i Europejczykami. Zjednoczona Europa i wolna, demokratyczna Polska to dwie strony jednej monety. Nikt, żadna siła polityczna, nie ma prawa niszczyć, w imię ideologicznych i politycznych celów, dorobku ostatnich 30 lat polskiej wolności. Nikt, żadna siła polityczna, nie ma prawa odbierać nadziei nowym pokoleniom Polek i Polaków na realizację ich marzeń o demokratycznej, praworządnej Polsce, mocno osadzonej w jednoczącej się Europie wolnych obywatelek i obywateli.

W tegorocznych wyborach do Europarlamentu będziemy głosować i namawiać do głosowania na osoby kompetentne, zaangażowane w europejskie sprawy, dla których Unia Europejska jest wspólnym dobrem wymagającym pracy i wiedzy a nie miejscem na złotą polityczną emeryturę.

 

Wicepremierka i Ministra Rozwoju Przedsiębiorczości i Innowacyjności Henryka Bochniarz:

Po latach wzrostu gospodarczego, w 2019 r. świat czeka spowolnienie. Bank Światowy prognozuje, że wśród gospodarek rozwiniętych wzrost PKB wyniesie 2,2 proc. w 2018 r. i już tylko 2 proc. w 2019. Dość przypomnieć, że w 2016 r. było to 2,9 proc.! Polska gospodarka również zwolni. Będzie wciąż miała wyższą stopę wzrostu PKB niż kraje tzw. starej Unii, jednak powiązanie polskiej wymiany handlowej z Europą powoduje, że schłodzenie jej gospodarki błyskawicznie przełoży się na naszą. Według Banku Światowego dynamika wzrostu PKB Polski wyniosła w 2018 r. 4,7 proc., ale w 2019 już 3,9 proc. To najlepiej pokazuje, jak mocno jesteśmy zależni od europejskiej i światowej koniunktury.

 

Oto 10 postulatów dla gospodarki Gabinetu Cieni KK:

(1) Zwiększenie inwestycji prywatnych, (2) aktywizacja zawodowa kobiet, (3) lepsza koordynacja polityki gospodarczej, (4) przestrzeganie procedur stanowienia prawa, (4) równe traktowanie podmiotów publicznych i niepublicznych, (5) zwiększanie liczby pracujących, (6) ułatwienie zatrudniania cudzoziemców i zreformowanie polityki migracyjnej, (7) wprowadzenie kompleksowych zmian w prawie pracy (8) obniżenie kosztów pracy, (9) dostosowanie kształcenia do potrzeb przedsiębiorców, (10) wsparcie rozwoju kompetencji i kwalifikacji pracujących Polaków.

 

Ministra ds. Równości Płci i Przeciwdziałania Dyskryminacji Małgorzata Fuszara:

Obecny rząd nie tylko nie przestrzega żadnych równościowych standardów, ale prowadzi politykę jawnie antyrównościową. Budowany latami mechanizm na rzecz równego traktowania został zniszczony (PiSowscy Pełnomocnicy ds. Spraw Równego Traktowania nie tylko nie kontynuują pracy na rzecz wzmacniania równości w Polsce, lecz blokują równościowe działania). „Konwencja o zapobieganiu i zwalczeniu przemocy wobec kobiet i przemocy w rodzinie” nie jest wdrażana. Organizacje pozarządowe zajmujące się od lat pomocą dla ofiar przemocy nie otrzymują dofinansowania. Więcej – rząd promuje postawy dyskryminujące (zob. wypowiedź Beaty Szydło wyrażającą zadowolenie z działań gminy Zakopane, której władza nie powołała przewidzianego ustawą zespołu ds. zwalczania przemocy). Ministra ds. edukacji „wyczyściła” programy nauczania ze wszystkich elementów edukacji na rzecz równości i antydyskryminacji, propaguje się natomiast postawy dyskryminacji (np. skandaliczna wypowiedź kuratorki o porozumieniu na rzecz LGBT+ w Warszawie).

 

Ministra Pracy Anna Karaszewska:

Dramatycznie wygląda udział kobiet w rynku pracy. Obserwujemy lawinowe procesy dezaktywizacji zawodowej kobiet. Niemal co druga Polka powyżej 15 roku życia nie pracuje. Aktywność zawodowa młodych kobiet jest najniższa od blisko 20 lat. Przyczyny tej sytuacji są złożone. Najważniejsza ma charakter ideologiczny. Rząd i Kościół silnie dowartościowują tradycyjny stereotyp kobiety-matki-opiekunki, co powoduje, że praca nie jest postrzegana jako źródło samorealizacji, rozwoju i niezależności finansowej kobiet, ale jako źródło poczucia winy i zagrożenie dla tradycyjnej rodziny i bezpieczeństwa dzieci. Stereotyp ten wzmacniany jest polityką 500 plus, która – zwłaszcza w przypadku młodych kobiet ze słabszymi kwalifikacjami – działa dezaktywizująco, a w dłuższej perspektywie zmniejsza jakiekolwiek życiowe możliwości kobiet, w konsekwencji pozbawiając je prawa do minimalnej emerytury i skazując na korzystanie z systemów pomocowych. Program typu 500+ powinien być elementem wsparcia zwłaszcza dla osób w najtrudniejszej sytuacji życiowej i powinien być powiązany z działaniami aktywizacyjnymi, które pozwolą na podjęcie pracy. Sytuację kobiet na rynku pracy osłabiają jeszcze dwa czynniki: brak odpowiedniej infrastruktury opiekuńczej (żłobki, przedszkola) oraz niekorzystne warunki zatrudnienia: nierówność płacowa oraz ograniczony dostęp do atrakcyjnych stanowisk i awansu, utrzymujący się pomimo faktu, że kobiety są coraz lepiej wykwalifikowane, a nawet prześcigają mężczyzn pod względem poziomu wykształcenia. Jedna z wiodących firm doradczych oszacowała, że gdyby aktywność zawodowa kobiet w Polsce w najbliższych latach osiągnęła średni poziom krajów unijnej 15stki, polska gospodarka mogłaby zyskać nawet 180 mld zł do 2025 r. Żeby zmienić tę sytuacje i zwiększyć aktywność zawodowa kobiet, trzeba postawić na dwa kluczowe elementy: 1. zwiększyć opłacalność pracy, tak żeby świadczenia społeczne nie stanowiły alternatywy dla wynagrodzenia poprzez podjęcie działań na rzecz eliminacji luki płacowej i zwiększenia dochodu z pracy dla osób najmniej zarabiających. 2. Drugi kluczowy element to powiązanie pobierania świadczenia z aktywnością zawodową. W proponowanej przez nas formule każda osoba pobierająca świadczenia – a nie pracująca – powinna otrzymać skuteczne wsparcie aktywizacyjne, dzięki któremu powróci na rynek pracy. Dzisiaj, mając dobrą koniunkturę gospodarczą i rynek, który sprzyja zatrudnianiu nowych osób, powinniśmy proponowane rozwiązania wprowadzić jak najszybciej, co przyniesie korzyści długoterminowe dla obywateli, obywatelek i dla Państwa.

 

Ministra Edukacji, Nauki i Sportu Magdalena Środa:

Kongres Kobiet oświadcza przede wszystkim, że wspiera nauczycieli w ich projekcie podjęcia ogólnopolskiego strajku, jak i w ich słusznych roszczeniach dotyczących podwyżek uposażeń. Fakt, że rząd ich odmawia, stosując jednocześnie szeroko zakrojoną i bardzo kosztowaną politykę wyborczego rozdawnictwa pieniędzy, świadczy o pogardliwym stosunku obecnej władzy do spraw edukacji, która wydaje się służyć władzy jedynie w dwóch celach: spełniania obietnicy wyborczej (likwidacja gimnazjów) oraz ideologizacji przekazów wiedzy (historia) i włączenia procesów wychowawczych w reguły państwa fundamentalizmu religijnego. Reforma edukacji prócz powyższych efektów przyniosła całkowity chaos edukacyjny, którego ofiarami są uczniowie i uczennice, rodzice a także nowoczesne standardy edukacyjne. Ministra Edukacji nie jest w stanie powiedzieć o jakichkolwiek zyskach, które odniosła, wprowadzając „reformę” strukturalną prócz tego, że ją wprowadziła (wbrew protestom ekspertów, rodziców, nauczycieli, opinii publicznej). Programy edukacyjne i wychowawcze nie spełniają standardów antydyskryminacyjnych. Szkoła w rezultacie jeśli nie uczy, to otwarcie przyzwala na dyskryminację i wykluczenie (ze względu na płeć, orientację seksualną, pochodzenie), nie prowadzi też żadnych zajęć, które miałyby na celu eliminację przemocy w sferze publicznej w tym eliminację mowy nienawiści skierowanej przede wszystkim do mniejszości.

 

Ministra Zdrowia Wanda Nowicka:

Z okazji Dnia Kobiet obchodzonego 8 marca, jak co roku przypominamy o naszej walce o prawa kobiet – o tych prawach, które udało nam się wywalczyć, o tych, które jeszcze musimy jeszcze uzyskać,  a przede wszystkim o tych, które straciłyśmy. Rządy PiSu – to czas ograniczania praw kobiet. Dotyczy to w szczególności zdrowia reprodukcyjnego kobiet, leczenia niepłodności i opieki okołoporodowej. Podstawą polityki zdrowotnej państwa wobec rozrodczości kobiet nie jest troska o ich dobro, tylko demografia i ideologia. W kwestiach planowania rodziny odebrano kobietom możliwość kupna antykoncepcji awaryjnej (pigułka Ella One) bez recepty. Według raportów unijnych Polki mają obecnie najgorszy dostęp do antykoncepcji, nawet za Białorusią i Rosją. Od zeszłego roku dostępność antykoncepcji w Polsce spadła z 43 do 32 proc. I to w kraju, w którym obowiązuje jedna z najbardziej restrykcyjnych ustaw antyaborcyjnych. Nie mniej dramatyczna sytuacja ma miejsce w obszarze leczenia niepłodności. Ministerstwo Zdrowia wycofało dofinansowanie leczenia metodą in vitro. Pieniądze wyrzucane są w błoto – na nienaukową pseudometodę zwaną naprotechnologią, która nie tylko nie leczy, ale, opóźniając zastosowanie przez kobiety bardziej skutecznych metod leczenia niepłodności (IVF), zmniejsza ich szansę na sukces prokreacyjny. Poważne zagrożenia czyhają na ciężarne kobiety, którym przytrafiła się ciąża z wadami. Obecnie szpitale publiczne odmawiają przerywania ciąży, nawet gdy jej kontynuacja zagraża życiu kobiety. W szpitalach przy porodach niechętnie używa się środków przeciwbólowych. Rząd PiS skasował też cały pakiet zaleceń i standardów okołoporodowych. Bez przesady można powiedzieć, w Polsce w XXI w. ciężarna kobieta traci swoje prawa człowieka, prawa obywatelskie, prawo do opieki zdrowotnej, a nawet prawo do życia. Dlatego postulujemy, by: 1/ znieść obowiązkowe recepty na antykoncepcję, 2/ wprowadzić dofinansowanie in vitro oraz 3/ doprowadzić do tego, by przerywanie ciąży z wadami i dla ratowania zdrowia i życia kobiety, tj. wtedy, gdy prawo na to zezwala, było dostępne w szpitalach publicznych, 4/ wprowadzić pakiet standardów okołoporodowych.

    

Ministra ds. Energetyki i Środowiska Bogusława Matuszewska:

Celem narodowej polityki energetycznej powinno być maksymalne wykorzystanie polskiego potencjału z uwzględnieniem następujących priorytetów: 1. Rozwój zróżnicowanych źródeł energii, w tym źródeł odnawialnych oraz energetyki rozproszonej. Niezbędny jest długoletni program restrukturyzacji kopalń i elektrowni węglowych jest pilną koniecznością. Projekty dotyczące źródeł odnawialnych stymulują rozwój ekonomiczny i innowacyjność technologiczną. Odpowiedzialność za środowisko. Szczególnie ważna jest polityka w zakresie ograniczenia emisji gazów cieplarnianych i poziomu zanieczyszczenia. 2. Efektywność energetyczna. Działania wynikające z właściwej polityki w tym zakresie przełożą się na znaczące ograniczenia popytu, jednocześnie promując innowacyjne technologie stymulujące rozwój gospodarczy. 3.  Bezpieczna i dostępna energia. Konkurencyjny rynek wytwarzania energii jest podstawą efektywnego systemu energetycznego. Potrzebna jest również ochrona środowiska narodowego, ochrona zasobów naturalnych, w tym gatunków wymierających i odpowiednia polityka inwestycyjna powstrzymująca degradację przyrody. Obecny rząd zdaje się zmierzać w przeciwnym kierunku.

 

Ministra Rolnictwa Katarzyna Duczkowska-Małysz:

Mimo że kondycja sektora rolnego, regionów wiejskich i osób, żyjących na wsi mają kluczowe znaczenie z punktu widzenia poprawy warunków życia, dobrobytu i konkurencyjności polskiej gospodarki na międzynarodowym rynku, sytuacja wsi nie jest dobra. Wiele regionów nadal charakteryzuje się niskim poziomem dobrostanu nie przekraczającym 50 proc. średniej UE. Wśród 20 najbogatszych regionów UE nie ma ani jednego regionu polskiego, zaś wśród 20 najbiedniejszych, w których poziom PKB/mieszkańca nie przekracza 50 proc. średniej UE, jest aż 5 regionów z Polski: Lubelskie, Podkarpackie, Podlaskie, Świętokrzyskie, Warmińsko-Mazurskie. Polskie rolnictwo i wieś stoją u progu kolejnej zmiany Wspólnej Polityki Rolnej UE, która może być szansą na rozwój obszarów relatywnie ubogich i budowę gospodarki opartej na wiedzy. Niestety agresywna, źle adresowana polityka socjalna rządu nie zachęca do wysiłku ani rolników ani ludności wiejskiej w kierunku realizacji prorozwojowych programów. Rząd utrwala postawy roszczeniowe, pasywne, tradycyjne zamiast innowacyjnych i nowoczesnych, jest nastawiony na wsparcie socjalne i miękkie finansowanie programów, a nie na rzeczywistą modernizację. W Polsce ok. 1 mln gospodarstw nie ma żadnych więzi z rynkiem, nie ma też sprawnie funkcjonujących instytucji działających na rzecz wsi poza opanowanymi przez „działaczy” bez żadnego przygotowania ani woli do zajmowania się interesami rolników w nowoczesnej gospodarce. Mimo miliardów euro przeznaczanych na wieś i rolnictwo, mimo wdrażanych programów, niewykształcone zostały żadne mechanizmy przyspieszające modernizację rolnictwa i rozwój wsi. Zbyt słabe dopasowanie polskich realiów do europejskich wyzwań i niewystarczające pobudzanie rozwoju wewnętrznego może zaowocować w wielu regionach dalszą kumulacją barier rozwojowych i utratą szans na konkurencyjność. Budowa przewag konkurencyjnych nie weźmie się ani z 500+ ani z ulgi w podatku dla młodych ludzi, ale z ostrego reżymu przestrzegania standardów, promocji postaw proprzedsiębiorczych oraz bezwzględnej realizacji specjalnie przygotowanego programu dla małych i średnich gospodarstw. Kontynuacja wykorzystania w przyszłej polityce rolnej tradycyjnych instrumentów adresowanych „do wszystkich” oznacza utrwalanie pomocy socjalnej dla wsi i jak najgorzej rokuje polskiemu rolnictwu na rynkach międzynarodowych.