Polski English Français
Kongres Kobiet
Kongres Kobiet

  

Po X ogólnopolskim Kongresie Kobiet

Dodano: 26 czerwca 2018

Szanowne Panie, Drogie Koleżanki i Serdeczne Przyjaciółki,


Bardzo dziękuję za inspirujący, różnorodny, poruszający i p i ę k n y X Kongres Kobiet!

Wiem, jak trudno jest zorganizować takie wydarzenie intelektualne, społeczne i samorządne co roku w nowym mieście przy ograniczonych środkach w grupie kobiet z różnych środowisk społecznych, etnicznych, religijnych, politycznych, artystycznych, o różnych orientacjach seksualnych, osób z niepełnosprawnościami, różnymi wrażliwościami i czuję ogromną wdzięczność, że mogłam wziąć udział w tym wyjątkowym Kongresie Kobiet!

Dziękuję za Waszą intelektualną refleksję m.in. prof. Magdaleny Środy nad potrzebą wspólnej pracy nad umiejętnościami społecznymi, których raczej nie uczy polska rodzina ani nie promują obecni ministrowie edukacji czy szkół wyższych, pomysłowość w upamiętnianiu herstorii emancypantek, zwłaszcza w sesji prof. Malgorzaty Fuszary z m.in. Olgą Tokarczuk, Sylwią Chutnik i działaczkami społecznymi i cyklistkami, za Waszą wytrwałość i energię, która udzieliła się w tym roku i mnie! Cieszy mnie obecność i wpływ kongresowych wartości i postulatów m.in. solidarności w mediach i w Internecie! Dziękuję za nagrania sesji, koncertu i programu satyrycznego z obu dni dla osób nieobecnych, dziennikarzy_rek i za obecność prac feministycznych i autorek m.in. Iwony Demko i Agaty Zbylut!

Dziękuję też za 2 nowe, piękne i mocne książki z Biblioteki Kongresu Kobiet oraz zaproszenie Marii Seweryn, która wcieliła się brawurowo m.in. w Marię Dulębiankę, do interpretacji w sesji retro-praesens-futuro i różnych działaczek, artystek, pisarek do komentarzy!

Dziękuję też bardzo za sesję o gniewie i protestach kobiet z m.in. Martą Lempart, lokalnymi organizatorkami demonstracji i z działaczką ze strajków opiekunów osób z niepełnosprawnościami, Iwoną Hartwich, ze zdjęciami lokalnych działaczek OSK i demonstracji, muzyką walki oraz poruszającym tekstem o czarnych protestach i strajku kobiet Agnieszki Graff!

Kolejny raz jestem bardzo wdzięczna Agacie Araszkiewicz za panele na ważne i aktualne tematy w świetnym CENTRUM KULTURY, z uczestniczkami z różnych grup wiekowych! Jeśli kultura jest fundamentem zmiany społecznej - to debaty, teksty, wystawy, performance i list prof. Joanny Tokarskiej-Bakir zaprezentowane w tym Centrum i na stronie oraz w działaniach Kongresu Kobiet mogą wzmocnić krytyczny namysł nad m.in. kulturą przemocy i alternatywnymi sposobami rozmawiania m.in. o równouprawnieniu kobiet.

Czuję się tak związana emocjonalnie z Kongresem Kobiet od lat i byłam tak zaszczycona zaproszeniem do panelu o molestowaniu i ruchu #metoo, że przyjechałam mimo prawej ręki unieruchomionej w gipsie tydzień po zabiegu chirurgicznym ; ) I było warto! Żeby m.in. pokazem antyprzemocowych memów Marty Frej i swoimi własnymi wypowiedziami wzmocnić głosy doświadczonych warszawskich działaczek (m.in. na rzecz równouprawnienia kobiet) kierowniczki Niebieskiej Linii- Renaty Durdy i zastępczyni RPO- dr Sylwii Spurek. Dziękuję za zgodę na pokazanie ironicznych memów Marty Frej na ekranie w tle tej trudnej sesji i za zaproszenie wybitnej reżyserki Agnieszki Holland, której głos nadał rangi tematowi powszechnej przemocy i mobbingu m.in. wobec kobiet w Polsce i odbił się echem w mediach!

Dziękuję też za koncert Dzikiej Agnes, Pauli, Etno & Co. z punkowego feministyczno-literackiego bandu "Żelazne Waginy" z PwB! Rzadko bywam w Warszawie i cieszę się, że mogłam ich posłuchać na żywo w takim dniu! Dodało mi to sił - nie tylko przed trudną sesją plenarną o trywializowaniu przemocy i molestowania kobiet w Polsce - ale i przed innymi debatami, rozmowami backlashowymi na codzień (ostatnio nawet na akademickim proteście w moim mieście, gdzie feminizm bywa 'persona non' grata dla niektórych działaczy, choć nowa ustawa dyskryminuje też naukowczynie z powodu wcześniejszego wieku emerytalnego)... Dziękuję za odwagę zaproszenia tych niekonwencjonalnych, zbuntowanych, wyrazistych artystek na kongresową scenę!

Przedstawienie teatralne też było ciekawą propozycją na wspólne spotkanie, choć temat sztuki i zakończenie nie były łatwe.

Wspólny śmiech tysięcy kobiet przy premierze "Przy kawie o sprawie" czy Manifeście Manueli Gretkowskiej "Gdyby Polska..." były tak potrzebnymi wentylami dla gniewu, buntu, zmęczenia i potrzeby zdystansowania się od dominującego, poniżającego sposobu traktowania kobiet w mediach i polskiej kulturze zwł. w "manelach" (aut. Agata Szczęśniak FB) tj. panelach wyłącznie męskich ekspertów od wszystkiego.

Bardzo cenię wspólne przeżywanie feministycznej sztuki, kultury, sztuk wizualnych, obok działalności społecznej i edukacyjnej, które nie tylko pobudza, ale i integruje kongresową społeczność kobiet i dziewczyn.

Boli mnie wyolbrzymiona, publiczna krytyka wynajętej firmy ochroniarskiej i warunków pracy jednej z pracownic, po fakcie przez jedną z panelistek, zamiast jej troski o to i o środki na zorganizowanie i opłacenie zewnętrznych firm przed wzięciem udziału w tym wydarzeniu. Kongres to ruch społeczny i przykro, gdy niektóre_rzy ustawiają się tylko w roli panelistek- recenzentek wspólnej pracy wielu osób.

Tym bardziej, że wiem ile nieodpłatnej pracy koncepcyjnej, afektywnej i fizycznej wkładają organizatorki, m.in. członkinie Rady Programowej, organizatorki sali, nagłośnienia, szukające sponsorów, przypominające o dobrowolnych wsparciu bezpłatnego Kongresu Kobiet, moderatorki i uczestniczki sesji i wolontariuszki od lat! Dlatego dołożę też swoje skromne finansowe i wolontariackie wsparcie na kolejny XI Kongres Kobiet i jego inne potrzebne pro- równościowe działania!

Mam nadzieję, że mimo łyżki dziegciu od jednej z panelistek w tej całej beczce miodu, którą się z nami szczodrze podzieliłyście, odczuwacie przede wszystkim satysfakcję z tego niezapomnianego, poruszającego umysły i serca, wzmacniającego różnorodne kobiety i równościowych mężczyzn wydarzenia!

D z i ę k u j ę Wam serdecznie za długofalową pracę na rzecz zmiany sytuacji różnych kobiet w Polsce i za ten feministyczny jubileusz!!!

STO LAT!!!

Ela Klimek-Dominiak

absolwentka LAKK

ex-wolontariuszka grupy mediów Kongresu Kobiet

członkini Rady Programowej Dolnośląskiego Kongresu Kobiet