Polski English Français
Kongres Kobiet
Kongres Kobiet

  

Loading

Prawa kobiet, prawa obywatelskie pod rządami PiS-u - RAPORT

Dodano: 8 marca 2016

Zgodnie z zapowiedziami monitorowania realizacji praw kobiet w Polsce, publikujemy raport "Prawa kobiet, prawa obywatelskie pod rządami PiS-u".

Nasze ekspertki - Magdalena Środa, Ewa Rumińska-Zimny, Wanda Nowicka, Małgorzata Dziewanowska i Katarzyna Przyborowska podsumowują sytuację dotyczącą zmian ustrojowych w Polsce od listopada 2015 do lutego 2016, w kwestii edukacji XXI w., polityki społecznej rządu i polityki w Polsce w kontekście UE.

 

Wstęp do raportu Kongresu Kobiet i Stowarzyszenia Równość i Nowoczesność:

Raport „Prawa kobiet, prawa obywatelskie pod rządami PiS-u” jest efektem monitoringu przeprowadzonego przez Kongres Kobiet i Stowarzyszenie Równość i Nowoczesność (RóNo) pierwszych stu dni rządów Prawa i Sprawiedliwości. W tym czasie partia rządząca przeprowadziła głębokie zmiany ustroju państwa, nierzadko z naruszeniem Konstytucji RP i regulaminu Sejmu, podjęła reformy w polityce socjalnej i zapowiedziała wiele zmian w obszarze edukacji i zdrowia.

Raport analizuje reformy ustrojowe, a także przeprowadzone i zapowiedziane zmiany w polityce społecznej, edukacyjnej i zdrowotnej (w zakresie zdrowia reprodukcyjnego). Pisząc o ostatnich zmianach prawa nie można było pominąć oceny sytuacji poprzedzającej zmiany wprowadzane przez Prawo i Sprawiedliwość, zwłaszcza że w wielu obszarach poprzednie rządy popełniły również wiele błędów, nie przeprowadzając m.in. potrzebnych reform czy podejmując inicjatywy zbyt późno, np. ustawową regulację in vitro.

Większość reform wprowadzanych przez PiS nie daje niestety najmniejszej nadziei na poprawę. Wręcz przeciwnie. Tak zwana dobra zmiana – główny slogan kampanii wyborczej PiS – jest jedną z największych mistyfikacji politycznych obecnej władzy, a zmiany, które zachodzą, są groźne dla pozycji międzynarodowej Polski, zwłaszcza naszych relacji z Unią Europejską, budżetu państwa, a także przestrzegania naszych praw obywatelskich i praw człowieka. Obecne zmiany dotyczą wprawdzie całego społeczeństwa, ale wiele z nich dotknie przede wszystkim kobiet z uwagi na niezwykle konserwatywne podejście rządzących do praw kobiet i roli kobiety w społeczeństwie i rodzinie.

Magdalena Środa, Kongres Kobiet,

Wanda Nowicka, Równość i Nowoczesność

Marzec 2016

CAŁY RAPORT

 

Skróty raportów:

Zmiany ustrojowe w Polsce w okresie od listopada 2015 do lutego 2016 - dr Małgorzata Dziewanowska  (RAPORT do pobrania)

  • Paraliż Trybunału Konstytucyjnego. Obecnie niekonstytucyjne ustawy mogą latami obowiązywać, zanim Trybunał będzie miał szanse im się przyjrzeć. Przeciętny obywatel może również latami czekać na rozstrzygnięcie w indywidualnej sprawie łamania jego konstytucyjnych praw.
  • Upolitycznienie korpusu służby cywilnej. Wyższe stanowiska będą obsadzane w drodze powołania, a nie konkursu, gdzie będzie się przede wszystkim liczyć uległość w stosunku do władzy, a nie doświadczenie i kompetencje.
  • Media publiczne stały się mediami rządowymi. W wyniku wprowadzonej ustawy zwolnienia otrzymało wielu długoletnich pracowników stacji, a ich stanowiska objęte zostały przez osoby o ściśle określonych poglądach politycznych.
  • Nadanie szerokich uprawnień Policji (i innym organom) przez dopuszczenie możliwości śledzenia i sprawdzania aktywności jednostek w internecie przez długi okres i bez obowiązku poinformowania sądu ani samych zainteresowanych.
  • Upolitycznienie prokuratury przez połączenie funkcji Ministra Sprawiedliwości z funkcją Prokuratora Generalnego i nadanie jej większych uprawnień w zakresie ingerencji w prowadzone postępowania.
  • Minimalizowanie znaczenia stanowisk mających na celu ochronę jednostek przez przekształcenie urzędu pełnomocnika rządu ds. równego traktowania w pełnomocnika rządu ds. społeczeństwa obywatelskiego i równego traktowania, a także zmniejszenia finansowania przyznawanego Rzecznikowi Praw Obywatelskich. Te działania mogą zahamować rozwój obu instytucji i utrudnić ich pracę w zakresie ochrony praw jednostek, szczególnie tych, które z polityką rządu się nie zgadzają. 

 

Edukacja XXI wieku - prof. Magdalena Środa (RAPORT do pobrania)

Zmiany proponowane przez PiS w dziedzinie edukacji można podzielić na trzy rodzaje:

  • Organizacyjne (obowiązek szkolny od 7. roku życia, zniesienie gimnazjów).
  • Kontrolne (projekt jednolitej kontroli nad szkolnictwem poprzez system zależnych od MENu kuratorów oraz stworzenie Narodowego Instytutu Wychowania).
  • Merytoryczne (zmiana podstaw programowych, programów i podręczników szkolnych w celu wzmocnienia pozycji historii i języka ojczystego oraz postaw patriotycznych).

Ich konsekwencje poważnie ograniczą prawa kobiet i prawa obywatelskie:

  • Zmiany organizacyjne prowadzą do utraty pracy przez nauczycieli (przede wszystkim przez nauczycielki) oraz do możliwej utraty pracy przez kobiety, które nie znajdą miejsca w przedszkolach dla swoich trzyletnich dzieci (miejsca zajmą pozostawione w przedszkolach sześciolatki).
  • Zmiany kontrolne spowodują ograniczenie wolności w doborze programów, lektur i standardów weryfikacyjnych (zniesienie testów). Znacząco zwiększą ideologiczne podporządkowanie szkoły, procesów nauczania, samych nauczycieli ideologii narzucanej przez PiS (katolicko-narodowej, antydemokratycznej, niechętnej wspólnocie europejskiej).
  • Najpoważniejsze konsekwencje związane są ze zmianami programowymi. Wzmocnią one wszystkie te czynniki, które umacniają społeczeństwo tradycyjne i patriarchalne: szkoła stanie się więc w jeszcze większym stopniu niż obecnie, antyegalitarystyczna, niewrażliwa na prawa dziewcząt i kobiet, nie zwracająca uwagi na dyskryminację i stereotypy. 

Za wszystkimi zmianami kryje się wyraźna koherentna ideologia narodowo-patriotyczno-katolicko-tradycyjna, której celem jest m.in. unieważnienie dorobku emancypacyjnego i egalitarystycznego ostatnich lat.

 

Polityka społeczna rządu PiS: możliwe skutki, szanse i wyzwania - dr Ewa Rumińska-Zimny, Katarzyna Przyborowska (RAPORT do pobrania)

  • Gdyby dzietność zależała od chęci, nie byłoby zapaści demograficznej. Blisko połowa Polek i Polaków chciałaby mieć dwójkę dzieci. Tymczasem ponad połowa rodzin (z dziećmi do lat 24) ma tylko jedno dziecko. Luka pomiędzy planami rodzinnymi a rzeczywistością jest w Polsce większa aniżeli w innych krajach UE.
  • To mit, że Polki nie rodzą dzieci, ponieważ pracują i robią karierę. Główne bariery dla decyzji o dziecku to brak stabilności zatrudnienia, obawy o znalezienie pracy po urlopie macierzyńskim, niskie płace (luka płacowa), trudności w godzeniu obowiązków praca-dom, brak realnego wyboru pomiędzy opieką nad dzieckiem w domu a powrotem do pracy i oddaniem dziecka do żłobka (tylko 7% polskich dzieci poniżej 3 lat objętych jest opieka żłobkowa wobec 50-60% w Danii czy Szwecji).
  • Polityka rodzinna to zaniedbany obszar budowy gospodarki rynkowej. Ojcowie transformacji zakładali, że cięcia wydatków na cele społeczne i wycofywanie się państwa ze sfery społecznej przejmą kobiety w ramach bezpłatnej pracy opiekuńczej - nie tylko w stosunku do dzieci, ale też innych członków rodziny (starsi rodzice, osoby niepełnosprawne). Zakładali oni też, że kobiety będą zawsze gotowe rodzić i wychowywać dzieci w każdych warunkach. Pierwsze założenie się sprawdziło – kobiety poświęcają znacznie więcej czasu aniżeli mężczyźni na prace opiekuńcze i domowe (luka w tzw. budżetach czasu jest w Polsce jedna z najwyższych w krajach UE, wg Indeksu Równości EIGE – kobiety spędzają na opiece nad dziećmi/lub wnukami prawie 40% czasu dziennie, a mężczyźni 14.5 %). Drugie założenie natomiast się nie sprawdziło. Wskaźnik dzietności spadł z 2,1 (jeden z najwyższych poziomów w Europie) do 1,3 (jeden z najniższych). 
  • Wsparcie dla rodzin podjęto „zbyt późno” (tak naprawdę dopiero po 2011 roku – ustawa „żłobkowa”), przeznaczano „zbyt mało” (1.7% PKB wg danych OECD, jeden z najniższych poziomów wydatków w UE)  i w ramach „zbyt konserwatywnej i wąskiej perspektywy”, która wolno reagowała na  zmiany, jakie nastąpiły w modelu rodziny (odejście od modelu „męskiego żywiciela rodziny” w stronę modelu partnerskiego).  
  • Sukces polityki rodzinnej wymaga bez wątpienia środków i inwestycji w rodzinę. Kluczowe znaczenie ma jednak to, na co są one wydawane. Świadczenia pieniężne są istotne, zwłaszcza dla rodzin wielodzietnych o niższych dochodach. Nie są one jednak wystarczającą zachęta do zwiększania liczby dzieci w wielu innych rodzinach (co pokazało „becikowe”). Potrzebne są inwestycje w infrastrukturę opieki (żłobki), dzielenie obowiązków w ramach rodziny (urlopy ojcowskie) i rozwiązania wspierające kobiety na rynku pracy (m.in. wyrównywanie luki płacowej, powrót na pracy po macierzyńskim na dawne stanowisko etc).
  • Kobiety nie mogą ponosić „kary” za decyzje o kolejnym dziecku w kontekście rynku pracy.  
  • Receptę na sukces w polityce rodzinnej pokazują kraje skandynawskie i Francja. Udało im się wyjść z zapaści demograficznej (od lat wskaźniki dzietności utrzymują się na stabilnym poziomie ok. 2%). Receptę na porażkę pokazują Węgry, które oparły politykę rodzinną o tradycyjny model rodziny i mają jeden z najwyższych w UE udziałów wydatków na politykę rodzinna w PKB ( 3.99%) i jeden z najniższych wskaźników dzietności (1.3). (Więcej: dane Tabela 1 i 2 str. 29 Raportu). 
  • Program Rodzina 500 plus z pewnością będzie stanowił pomoc dla rodzin wielodzietnych o niższych dochodach (zwłaszcza na krótka metę). Ma znikome szanse na odwrócenie trendów demograficznych, ale za to duże szanse, by być programem kosztownym i nieskutecznym. Jego główne negatywne skutki uboczne to dezaktywizacja dużych grup społecznych, zwłaszcza kobiet (nie opłaci się pracować skoro mając trójkę dzieci można już przy niskich dochodach osiągnąć poziom zbliżony do średniej płacy), zwiększenie presji na budżet z powodu rosnących transferów społecznych. Należy też zwrócić uwagę na trudną sytuację rodzin minimalnie przekraczających próg dochodowy przy jednym dziecku (m.in. samotne matki). Jest to duża luka w programie.
  • Te efekty spotęguje obniżenie wieku emerytalnego, gdzie kobiety znajdą się w grupie wysokiego ryzyka z powodu zagrożenia biedą i ubóstwem. 

 

Polityka w Polsce w kontekście UE: prawa kobiet i prawa reprodukcyjne - Wanda Nowicka (RAPORT do pobrania)

Rządy PiS-u stanowią poważne zagrożenie, że prawa reprodukcyjne kobiet ulegną dalszym ograniczeniom.

  • In vitro - wycofanie dofinansowania leczenia niepłodności metodą in vitro utrudni dostęp do leczenia tym osobom i parom, których nie stać na leczenie. Brak finansowania leczenia niepłodności ze środków publicznych - podyktowane względami światopoglądowymi - jest przejawem dyskryminacji osób niepłodnych.
  • Antykoncepcja - wiele wskazuje na to, że minister zdrowia może przywrócić konieczność posiadania recepty na antykoncepcję postkoitalną/doraźną/awaryjną, co bardzo poważnie ograniczy dostępność tej formy antykoncepcji. Dotknie to przede wszystkim młode kobiety i narazi je na nieplanowaną czy wręcz niepożądaną ciążę.
  • Aborcja - istnieje bardzo poważne ryzyko, że ustawa antyaborcyjna zostanie jeszcze bardziej zaostrzona, nawet jeśli PiS nie złoży własnego projektu zakazującego przerywania ciąży. Natomiast w przypadku inicjatywy obywatelskiej, która ma trafić do Sejmu na wiosnę, PiS taką ustawę poprze.
  • Klauzula sumienia - kobiety mogą się spodziewać znacznych utrudnień w dostępie do legalnej aborcji w wyniku zeszłorocznej decyzji Trybunału Konstytucyjnego, zgodnie z którą lekarz odmawiający przerwania ciąży nie musi wskazać innego lekarza, który przeprowadzi zabieg. Nie można mieć nadziei, że obecny rząd ureguluje kwestię, kto w systemie ochrony zdrowia ma wskazać kobiecie realną możliwość przerwania ciąży.
  • Edukacja seksualna - obecna władza jest przeciwna edukacji seksualnej w szkołach. Mimo dużych oczekiwań społecznych ze strony rodziców i dzieci, przedmiot ten jest traktowany przez resort edukacji po macoszemu, co pogorszy ofertę szkolną w tym zakresie i odbije się negatywnie na wiedzy młodych ludzi na temat seksualności i płodności. 

 

Napisali o nas:

- Wysokie Obcasy

Newsweek

Gazeta Wyborcza

PAP (portale)

- naTemat