Polski English Français
Kongres Kobiet
Kongres Kobiet

  

Z doświadczeń polityczki / samorządowczyni – cz. 1

Dodano: 22 października 2014

Od kogo uczyć się poruszania w świecie polityki, samorządów i znajdowania do nich najprostszych i sprawdzonych dróg? Od polityczek i samorządowczyń, które odniosły sukces i swoimi doświadczeniami chcą się dzielić z innymi kobietami, aby ułatwić im start i poruszanie się w brutalnym i bezwzględnym, jak się okazuje, świecie władzy.

Swoimi doświadczeniami podzieliły się: Helena Żukowska, Hanna Gronkiewicz-Waltz, Barbara Labuda, Joanna Mucha i Ewa Jeżak. Wstępem i elementarzem wystąpień publicznych i wchodzenia w życie społeczno-polityczne opatrzyła prof. Joanna Regulska.

Na początek prezentujemy Wam doświadczenie i wynikające z niego wnioski samorządowczyń: Heleny Żukowskiej – Wójciny Gminy Kowale Oleckie i Ewy Jeżak – Wiceprzewodniczącej Rady Gminy Krzymów.

 

Helena Żukowska

Helena Żukowska – Wkurzyłam się na to, co się wokół mnie dzieje. Zaryzykowałam i wygrałam.

Najważniejszy jest człowiek, który mi zaufał i ja się tak zachowuję przez 20 lat. Myślę, że tak to odbierają ludzie  Po skończonej kadencji otrzymuje się od wyborców świadectwo pracy w postaci reelekcji bądź jej braku.

 

Nie tylko chcieć, ale również coś wiedzieć

Trzeba przede wszystkim nie tylko chcieć, ale coś wiedzieć. Trzeba zapoznać się z ustawą o samorządzie terytorialnym. Czytać Biuletyn Informacji Publicznej gminy, z której się startuje.

Jeżeli zapoznam się z zadaniami samorządu, to muszę wymyślić z jakiego zadania, z  jakiej dziedziny jestem dobra. Przyjrzeć się jak to jest realizowane w obecnej radzie i mieć swój pogląd na tę sprawę. Bo jeśli powiem, że wybuduję w gminie żłobek, a gmina jest zadłużona po uszy, to nie wybuduję. Dlatego potrzebna jest znajomość BIP (Biuletynu Informacji Publicznej), trzeba mieć wiedzę. I nie rozpraszać się. Na początku skoncentrować się tylko na tym, na czym się znamy.

Spełniać obietnice

Jeżeli coś obiecuję, jeżeli coś mówię, to potem muszę konsekwentnie dążyć do celu. To jest szalenie trudne, ale jak się dąży, to się osiąga sukces. Jeżeli mnie wybrali pięć razy to dlatego, że starałam się zrealizować swój program. W samorządzie nie może być tak, że się realizuje swoje własne marzenia. Trzeba realizować marzenia elektoratu. Cudownie jest, jeśli te marzenia są takie jak moje, ale najważniejszy jest człowiek, który mi zaufał i ja się tak zachowuję przez 20 lat.

W małym środowisku głosuje się na człowieka, nie na partię

Nigdy nie startowałam z partii, tylko z własnego komitetu. To jest małe środowisko. Jeżeli startuję z własnego komitetu, to wokół siebie zbieram tych ludzi, na których mogę się oprzeć. Nie można robić z komitetu babińca! Muszą być mężczyźni, bo bez nich to w ogóle nie ma o czym gadać. Są takie zadania w gminie, które to oni muszą robić. W samorządzie, małym środowisku głosuje się na człowieka, nie na partię. Szkoda zachodu, bo partia się wystroi w ogólny program i nic z tego lokalnie nie wynika. Jednak nie powinno się startować pojedynczo. Startować trzeba w grupie, bo tylko tak mamy szansę na wygraną.

Budować program wyborczy na pozytywach

Nie nastawiać się na negację wszystkiego na zasadzie - nic nie zrobili, więc ja zrobię. To nieprawda. Nie o to chodzi, że jeżeli ja powiem, że ten co był przede mną nic nie zrobił, to na pewno mnie wybiorą. Trzeba z tego zrobić dobro.

Helena Żukowska : od 1994 roku wójcina gminy Kowale Oleckie. Z wykształcenia jest nauczycielką języka polskiego. Otrzymała statuetkę plebiscytu „Kobieta z charakterem” za działalność samorządową. Członkini Rady Programowej Kongresu Kobiet. Aktualnie kandydatka do Rady Powiatu.

 

 

Ewa Jeżak

Ewa Jeżak – Wsparcie kobiet jest potrzebne!

Przegrywając pierwszą kampanię, uczymy się jak robić kampanię. A kolejną kampanię trzeba zacząć od razu po wyborach.

Kampanie do samorządu i parlamentu różnią się od siebie

Zupełnie inna jest kampania do parlamentu niż na sołtyskę, wójcinę czy radną do sejmiku. Samorząd trochę inaczej wygląda od parlamentu. Nie zawsze musimy wydać dużo pieniędzy. Ja pierwsze wybory przegrałam, ale tylko dlatego, że wierzyłam, że wygram dzięki świetnemu plakatowi i dobrej ulotce. Bardzo głęboko się myliłam i wydałam dużo pieniędzy. Następnie znalazłam się u pani prof. Danuty Hübner na szkoleniu do rad gmin i dostałam tam takiego kopa, tak zostałam przeszkolona w robieniu kampanii wyborczej, że następnego dnia napisałam zwykły list do mieszkańców o tym, co chcę zrobić. Myślę, że sporo z tego się udało. Aktualnie pracuję nad gazem ziemnym i myślę, że też się uda.

Uścisnąć rękę wyborcy

Kampania samorządowa, jest kampanią od drzwi do drzwi. Należy każdemu mieszkańcowi, a przynajmniej większości, uścisnąć rękę, spojrzeć w oczy. Radny, który jest radnym nie raz to zrobił. Jeżeli startujemy pierwszy raz, musimy to zrobić. Musimy dać się poznać. Jak zaczęłam chodzić po domach, to wychodziłam z domów z płaczem, bo okazywało się, że ludzie wiedzą, że mają na mnie głosować. Ludzie mi zaufali i to ludzie sami namawiali się nawzajem, że mają na mnie głosować. Zrobiłam drugi wynik w gminie, to chyba o czymś świadczy.

Kobiety w zarządach partii

Musimy walczyć o zarząd w partiach. Bo jeśli zarząd jest męski, nie znajdziecie dobrego miejsca na listach. Przy ubiegłorocznych wyborach do zarządów powiatowych jak zobaczyłam tajną listę i dwie dziewczyny tylko na tej liście, to się wściekłam. Czy my jesteśmy głupsze? Te wybory wygrałam. Weszłam do zarządu przez wściekłość.

Autentyczność i otwartość

Jeżeli sobie cokolwiek postanowimy, musimy się zastanowić jak do tego dojść. Ważne żebyśmy były otwarte i szczere w stosunku do ludzi. Prawdziwe, autentyczne, żebyśmy rozmawiały z nimi. Ja podałam każdej mieszkance, każdemu mieszkańcowi swój nr telefonu w liście i się nie bałam. Nigdy nie dostałam przykrego telefonu od mieszkańców.

Wsparcie kobiet jest potrzebne

Wsparcie zewnętrzne jest konieczne, dlatego, że ciągle uważamy, że jesteśmy niewystarczająco silne. Kongresy Kobiet dają motywację. Wracamy do naszych regionów z powerem, zacięciem, że wszystko nam się uda, że osiągniemy naprawdę sukces. To wsparcie jest konieczne. Potrzebne jest wsparcie kobiet. Wsparcie narzędziowe - parytety. Jeżeli kiedyś wpadnę na pomysł, że będę chciała w Sejmie walczyć o sprawy kobiet i te rzeczy, które są dla nas ważne, to parytety i suwak mi to umożliwią.

Ewa Jeżak- członkini Koła Gospodyń Wiejskich, prezeska Stowarzyszenia Koniński Kongres Kobiet, organizatorka Konińskich Kongresów Kobiet, przewodnicząca koła PO w Brzeźnie, członkini zarządu PO w powiecie konińskim. Od czterech lat wiceprzewodnicząca Rada Gminy Krzymów, członkini Rady Programowej Stowarzyszenia Kongres Kobiet. Kandydatka na wójcinę gminy Krzymów.

 

Materiał pochodzi z Centrum Samorządowego na VI Kongresie Kobiet

Materiał video został przygotowany wspólnie z portalem samorzadowym infoonas.pl w  kogresowym, samorzadowym studio tv - Więcej kobiet w samorzadach!

Opracowanie i red.: Marzena Chińcz