Alimenty w czasach pandemii




Niealimentacja w Polsce od zawsze stanowiła ogromny problem społeczny i nasiliła się w dobie pandemii, gdyż mechanizmy zabezpieczające nazwane przeze mnie umownie „system alimentacyjny”, nie zostały uznane przez rządzących za priorytetowe i nie znalazły odzwierciedlenia w dotychczasowych uregulowaniach Tarczy Antykryzysowej.

Efekt był do przewidzenia, i po zaledwie kilku tygodniach epidemii koronawirusa coraz więcej rodziców uchyla się od łożenia na utrzymanie swoich dzieci.


Niektórzy rodzice przestali płacić alimenty ponieważ sami znaleźli się w trudnej sytuacji, gdyż stracili pracę, inni, ponieważ pracodawca zmniejszył im wynagrodzenie. Utrata dochodów lub ich ograniczenie nie może jednak uprawniać zobowiązanego rodzica do zaprzestania płacenia alimentów, czyli niełożenia na utrzymanie, kształcenie i rozwój osobisty dziecka.


Nie zmienia to faktu, że coraz częściej do komorników zgłaszają się dłużnicy alimentacyjni twierdząc, że nie są w stanie spłacać zobowiązań. Jednakże komornicy nie są uprawnieni do rozstrzygania w zakresie wniosków o zmniejszenie czy zawieszenie egzekucji alimentów w związku z epidemią koronawirusa. W tej trudnej sytuacji należy pamiętać, iż o zmianie wysokości zasądzonych alimentów może decydować jedynie sąd!


Tzw. Tarcza Antykryzysowa nie zapewniła żadnej dodatkowej ochrony dzieciom samodzielnych rodziców, z którymi dziecko przebywa na co dzień, alimentowanych przez drugiego z rodziców.

W większości przypadków są to kobiety, których rynek pracy w dobie koronawirusa wykluczył w pierwszej kolejności i bardzo wiele z nich znalazło się w niezwykle trudnej sytuacji finansowej.

Nie można jednak pominąć okoliczności, że w rzeczywistości pandemii COVID-19 istnieje wiele realnych problemów jak utrata pracy, czy znaczne obniżenie dotychczas otrzymywanego wynagrodzenia. W konsekwencji, zobowiązany do alimentów rodzic nie jest w stanie partycypować w kosztach utrzymania dziecka na dotychczasowym poziomie.


Sytuacja jest trudna, ale jakieś rozwiązanie musi być zastosowane z zapewnieniem ochrony praw dziecka wynikających z art.72 Konstytucji oraz wyrażonych w Kodeksie Rodzinnym i Opiekuńczym naczelną zasadą dobra dziecka, która oznacza, że wszystkie działania podejmowane wobec dziecka muszą leżeć w jego jak najlepiej pojętym interesie.

Przepis art. 135 KRO (Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego) to najlepszy system ważenia interesów małoletniego, ale także zobowiązanego.


A zatem w tej sytuacji należałoby w pierwszej kolejności rozważyć polubowne załatwienie sprawy między odpowiedzialnymi rodzicami np. rozłożenie alimentów na raty w czasie epidemii. Takie porozumienie nie powoduje obniżenia alimentów, a tylko zmianę sposobu płacenia.

Jeśli rodzice nie mogą się porozumieć, mogą skorzystać z pozasądowych mediacji, które w dobie koronawirusa są również dostępne on-line i bardzo często pro bono.


Gdy rodzice nie dojdą do porozumienia, to istnieje możliwość złożenia wniosku do Sądu o rozstrzygnięcie tymczasowe - czyli zabezpieczenie na czas toczącego się postępowania. W tym przypadku ma zastosowanie art. 92 tarczy antykryzysowej (w wersji znowelizowanej), zgodnie z którym w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19, wniosek o udzielenie lub zmianę zabezpieczenia w sprawach rozpoznawanych według przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, sąd rozpoznaje w składzie jednego sędziego i na posiedzeniu niejawnym.


W przypadku bezskuteczności egzekucji komorniczej zasądzonych alimentów pozostaje złożenie wniosku o przyznanie prawa do świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego. Kryterium świadczenia to kwota jedynie 800 złotych dochodu w przeliczeniu na osobę w rodzinie .

Narzędziem, którym dysponuje państwo, jest Fundusz Alimentacyjny, który pomimo waloryzacji wciąż jest niedostępny dla wielu potrzebujących. Licznik alimentacyjny stowarzyszenia Alimenty To Nie Prezenty, którego jestem Prezeską Honorową wskazuje, iż ponad milion dzieci nie otrzymuje zasądzonych im alimentów.


Tak więc niealimentacja to wciąż nierozwiązany problem społeczny!!

Światełko w tunelu pojawia się w procedowanych przepisach Tarczy Antykryzysowej 3.0, która przewiduje zmiany w zakresie świadczeń z funduszu alimentacyjnego wprowadzając wyższy próg od kwoty 900 zł na osobę w rodzinie oraz prawo do świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego zgodnie z zasadą "złotówka za złotówkę", o co samodzielni rodzice ze stowarzyszenia Alimenty To Nie Prezenty i wielu innych oraz Rzecznik Praw Obywatelskich upominali się od 2016 roku.


Autorka: Danuta Wawrowska - ekspertka SKK d/s alimentów, radczyni prawna



463 wyświetlenia

ul. Mokotowska 17/33

00-640 Warszawa

biuro@kongreskobiet.pl

  • Czarny Twitter Ikona
  • Facebook
  • YouTube
  • Instagram
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

STOWARZYSZENIE KONGRES KOBIET

© 2019 by Stowarzyszenie Kongres Kobiet