Czy po epidemii będzie miejsce na sztukę?


Jestem aktorką Teatru Baj Pomorski w Toruniu, angażującą się w różnego rodzaju inicjatywy teatralno-pedagogiczne, prowadzę między innymi Małą Akademię Teatralną w rodzimym teatrze, warsztaty dla nauczycieli i prawników z emisji głosu i wystąpień publicznych. Dodatkowo pracuję jako logopeda w jednym z przedszkoli toruńskich.

10 marca zagrałam ostatni prawdopodobnie spektakl w tym sezonie, świat się zatrzymał, pandemia koronowirusa zatrzymała nas w domu, przedszkola i szkoły zamknięto. z dnia na dzień zostałam bez pracy, bez wszelakich aktywności zawodowych, które mnie - kobietę aktywną, dużo grającą utrzymywały w dobrej kondycji psychofizycznej.


Perspektywy są marne, na szczęście mam etat, a w nim gołą pensję, ale każdy kto zna specyfikę pracy aktora wie, że ile zagra tyle zarobi. Nie zagramy szybko, może nawet przez kilka miesięcy, nikt z nas tego nie wie, a nawet jeśli wrócimy za te kilka miesięcy to czy zaufanie społeczne do instytucji teatralnych będzie w stanie się szybko odrodzić?

W sumie o naszej grupie zawodowej, o artystach się nawet nie wspomina w kontekście wsparcia finansowego, "mają pensję, niech się cieszą", sztuka to zbytek teraz. Zajęcia Małej Akademii przerwane, wiele warsztatów niedokończonych, odwołanych, zatem możliwości zarobku odcięte, trzeba przeczekać.

Jestem mamą dwóch córek, aktywność zawodową zamieniłam na bycie nauczycielką własnych dzieci, co jak wiadomo nie jest łatwe, ale rzeczywiście w pierwszych dwóch tygodniach kwarantanny czułam się jak ich osobista sekretarka-asystentka. "Mamo wydrukuj", "mamo pomóż", "mamo nie wiem o co w tym chodzi", "mamo wyślij do pani", "mamo odpisz". Teraz sytuacja się normuje, edukacja zdalna weszła w stan jakiejś regularności, a ja czuję pustkę, tęsknię do pracy, ludzi, zapisuję się na prelekcje, warsztaty online, żeby ukoić stres i opanować technikę oddechu. Nie jest łatwo. Tęsknię za sceną, za adrenaliną, za graniem, to mój żywioł.

Z radością przyjęłam więc propozycję nagrywania krótkich filmików z rozgrzewkami logopedcznymi dla dzieci i dorosłych, oderwanie myśli jakoś działa kojąco, jest co robić, oczywiście za darmo.

Przeczekam i przetrwam, mam nadzieję. Myślę ciepło o aktorach i aktorkach, którzy pracowali na umowach zlecenie, ja przynajmniej mam etat.

Jeszcze będzie normalnie!


Autorka: Marta Parfieniuk-Białowicz

26 wyświetlenia

ul. Mokotowska 17/33

00-640 Warszawa

biuro@kongreskobiet.pl

  • Czarny Twitter Ikona
  • Facebook
  • YouTube
  • Instagram
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

STOWARZYSZENIE KONGRES KOBIET

© 2019 by Stowarzyszenie Kongres Kobiet